Blog dla pasjonatów motoryzacji
piątek, 25 stycznia 2013
GAZ-M20 Pobieda - radzieckie zwycięstwo

Kiedy podczas II wojny światowej Rosjanie zaczęli odnosić zwycięstwa nad Niemcami, w zbombardowanych zakładach GAZ-a pracowano nad nowym samochodem osobowym. Pierwszy egzemplarz "Pobiedy" (z ros. Zwycięstwo) zszedł z taśmy montażowej 21 czerwca 1946 roku, dzień przed 5 rocznicą wybuchu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. 

Do naszego kraju Pobiedy wysyłano w latach 1950-1952. Następnie model na stałe produkowano w FSO pod nazwą Warszawa. Pobiedę montowano także w Korei Północnej.

GAZ-M20 był pierwszym radzieckim autem wyposażonym w kierunkowskazy, elektryczne wycieraczki, ogrzewanie i radio. Pobieda była skokiem technologicznym dla radzieckiego społeczeństwa.

GAZ wytwarzał 6 wersji samochodu: podstawowa (silnik 2,2l o mocy 50 KM, prędkość max. 105 km.h, spalanie rzędu 14l), pick-up, kabriolet, taxi, 4x4 (silnik od GAZ-a 69, prędkość max. 90 km/h, spalanie ponad 16l), wersja G (z mocniejszym silnikiem 90 KM).

W 1958 zakończono produkcję.

Ostatnie zdjęcie przedstawia Chevroleta Fleetline, na którym mieli wzorować się radzieccy konstruktorzy.

 

 

 

12:41, maciekgn
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 stycznia 2013
Dongfanghong Yituo - po prostu chiński Polonez

 

Kiedyś ktoś w komentarzach prosił mnie o ciekawy wpis dotyczący auta z dalekiej Azji. W końcu padło na Chiny, bo przecież w Internecie pełno jest artykułów na temat japońskich Hond, Toyot itd. Jako, że lubię ciekawostki wybrałem model Yituo, producenta o trudnej nazwie Donfanghong. 

Firma ta słynie z produkcji traktorów, które często malowano na propagandowych plakatach. Jednak na początku lat 90. XX wieku Dongfanghong zabrał się za wytwarzanie auta (czytaj podróbki polskiego Poloneza). Prawdopodobnie kopia naszego Poldka powstawała do 1995 roku i ze względu na niską trwałość modelu trudno go obecnie spotkać na tamtejszych drogach.

Yituo bo tak nazwano podróbkę, wyposażony był w 1,5 silnik o mocy ponad 60 KM. Prędkość maksymalna wynosiła 115 km/h. Silnik powstawał w pekińskich zakładach, natomiast wiele elementów konstrukcyjnych zaczerpnięto z VW Santany. Powstawała także wersja kombii, która posiadała słabszy silnik.

Pod wpisem znajdziecie fotki chińskiej kopii. Auto wygląda fatalnie, na usta ciśnie się słowo składak. Tak składak, ponieważ karoseria wygląda starsznie nieudolnie. Co ciekawe w czasach komunizmu Polska wysyłała do Chin Polonezy.  

 

 

Tagi: Chiny
15:33, maciekgn
Link Komentarze (2) »
sobota, 19 stycznia 2013
Komunikat

Zachęcam do klikania w reklamy na bocznych szpaltach. 

 

19:10, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 stycznia 2013
FSR Tarpan - dostawczak z Poznania

Pisząc o polskiej motoryzacji w mojej duszy pojawia się ogromny sentyment. Możemy narzekać na "komune", ale trzeba przyznać, że w czasach minionych byliśmy pewną motoryzacyjną potęgą Europy Wschodniej. Dzisiejszy wpis dotyczy auta, które skierowane było dla rolników - FSR Tarpan.  

Historia Tarpana sięga początku lat 70. XX wieku, kiedy to zaprezentowano prototypowy model Warta 2. Pierwsze egzemplarze zjechały z taśmy montażowej w grudniu 1972 roku już pod nazwą Tarpan i miały charakter eksperymentalny.

Seryjne auta pojawiły się w 1973 roku. Samochód zaprezentowano w dwóch wersjach: osobowej i towarowej. Warto wspomnieć, że wiele elementów pochodziło z Fiata 125p i popularnego Malucha. Natomiast silniki zaczerpnięto od Warszawy, a następnie od Żuka. W 1976 roku zaczęto montować wersję pick-up. Natomiast w II połowie lat 70. XX Tarpan pojawił się na drogach Grecji i Iranu.

Samochód produkowano, aż do 1995 roku. Przez cały okres produkcji model był udoskonalany. W 1986 roku pojawiła się wersja diesel, która w porównaniu do benzyniaka, który spalał 14l w mieście, charakteryzował się wielką ekonomicznością (spalanie ok. 7l). 

Kolejnym rozwinięciem Tarpana był Honker, ale to zupełnie inna historia...

 



 

14:47, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 stycznia 2013
Maciej Zientarski - wywiad w TVP

Kilka dni temu Maciej Zientarski został skazany na 3 lata pozbawienia wolności i 8 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Sprawa ta ciągnie się już 5 lat przed wymiarem sprawiedliwości. Pamiętajmy, że w wypadku zginął przyjaciel Macieja Zientarskiego - Jarosław Zabiega, znany dziennikarz motoryzacyjny. 

Na początku pisania dzisiejszego notki, zastanawiałem się jak ułożyć tekst by nikogo nie skrzywdzić lub pochopnie ocenić. Jest to zadanie strasznie trudne, bo musimy tutaj rozważyć aspekty prawne i moralne. Maciej spowodował wypadek, pędził ulicami Warszawy stwarzając niebezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi. To fakt. Wynikiem szaleńczej jazdy był straszny wypadek ze skutkiem śmiertelnym pasażera. Za te czyny Maciej musi ponieść prawne konsekwnecje, i jego pasja lub znane nazwisko nie załatwiają problemu.

Myślę, że Zientarski został podwójnie ukarany. Pierwsze: musi odpokutować swoje przewinienia (jak każdy kto popełnił taki czyn) w więzieniu, a po drugie ucierpiało na tym jego zdrowie.  

Szkoda, że dojrzały facet, pasjonat motoryzacji i zawodowy kierowca, popisywał się włoską zabawką w centrum miasta, a nie na torze wyścigowym...

Zachęcam do obejrzenia wywiadu. Mimo, iż Maciej spowodował ten wypadek to cała rozmowa jest wzruszająca. Widać jaki wpływ na zdrowie Macieja miało to zdarzenie. Po tym materiale, pojawiła mi się w głowie jedna myśl: "Czasu nie idzie cofnąć". 

 

16:01, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
World of Cars - reaktywacja!!!

Drodzy Czytelnicy!

Po przerwie czasowej, na blogu znowu będą pojawiać się nowe wpisy. Oprócz notek o interesujących samochodach na blogu pojawią się także inne ciekawe materiały ze świata motoryzacji.

Już dzisiaj nowy wpis dotyczący Maćka Zientarskiego!

Pozdrawiam! 

15:33, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
bloggin.pl
zBLOGowani.pl