Blog dla pasjonatów motoryzacji
sobota, 30 listopada 2013
Subaru Tribeca - operacja plastyczna

W 2005 roku Subaru zaprezentowało nowego SUV-a o nazwie B9 Tribeca. Auto zaprojektowano na płycie podłogowej znanego modelu Legacy. Dodajmy, że Japończycy wykorzystali projekt Saaba 9-6, który nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji. 

Nowe Subaru okazało się okropne pod względem stylistycznym. Świetne wyposażenie i 3 litrowy silnik nie uratowały samochodu. Nikt nie chciał kupować modelu Tribeca...

Subaru postanowiło ratować swój produkt. Już w 2007 roku w Nowym Jorku zaprezentowano przestylizowany model. Oprócz poprawek designerskich, producent wyrzucił z nazwy oznaczenie B9. Pod maską również zaszły zmiany. W nowej wersji pojawiła się jednostka 3,5 litra.

Warto wspomnieć o wyposażeniu auta na rynku amerykańskim - na którym Tribeca miała odnieść sukces. Otóż właśnie w Ameryce klienci mogą nabyć specjalną wersję Limited. Owa wersja posiada m.in. skórzaną tapicerkę, zmieniarkę płyt, komputer z dużym wyświetlaczem, DVD, konsolę gier oraz świetny system audio. Chlubą Subaru jest komputer pokładowy - centrum dowodzenia autem. Z komputera możemy sterować nawigacją, odtwarzaczem DVD, nagłośnieniem i pamięcią foteli. Inne opcje komputera to m.in. kalendarz i kalkulator.

Mimo wielu zmian w Tribece, produkcja samochodu zakończy się na początku 2014 roku...

 

Tribeca z 2005 roku

 

Tribeca po liftingu 

 

22:17, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 listopada 2013
Renault Spider - supersamochód w liczbie 1800 sztuk

Na początku lat 90. XX wieku marka Renault chciała zawojować rynek samochodów sportowych. Warto wspomnieć, że we wcześniejszych latach francuski producent mógł pochwalić się słynnym modelem 5 Turbo. 

Pierwszy prototyp zaprezentowano w Genewie w 1994 roku. Nowy model otrzymał nazwę Spider - co miało podkreślić dynamikę auta. Produkcja sportowego samochodu rozpoczęła się w 1995 roku w fabryce Alpine.

Spider został wykonany z aluminium. Pod maską auta znalazła się 2 litrowa jednostka o mocy 148 KM (z Megane Coupe). Dzięki lekkiej wadze Spider rozpędzał się do 215 km/h.

W drugiej połowie lat 90. XX wieku opisywany model odnosił znaczące sukcesy w British Touring Car Championship.

Produkcja samochodu zakończyła się w 1999 roku. Łącznie powstało 1800 egzemplarzy.

 

 

 Wersja przed liftingiem (bez szyby przedniej)

 

 

 

22:46, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 listopada 2013
Notka specjalna: Wyjątkowe taksówki (Galeria)

Dzisiaj w Notce specjalnej prezentujemy wyjątkowe taksówki z wybranych krajów:

Taki widok to codzienność na niemieckich ulicach. Jednak Mercedesy i inne samochody w tym kolorze to znak rozpoznawczy taksówek z Niemiec.

Czerwona taksówka z Hongkongu. Wizytówka azjatyckiej metropolii

 

W Moskwie obok wysłużonych Ład, możemy spotkać naprawdę luksusowe taksówki. Jedna z korporacji ma w swojej flocie Maybacha

Londyńska taksówka. Tu nie potrzeba większego komentarza

Podobna sytuacja z tym egzemplarzem

 

Popularne "Garbusy" stały się symbolem Mexico City

 Popularne, ale przestarzałe Premiery są nadal podstawowym wozem taksówkarzy w Indiach

Różowe taksówki spotkamy w Bangkoku

Taksówka zwana Coco. Ten dziwny pojazd pochodzi z Hawany na Kubie 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

21:46, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 listopada 2013
Anadol A8-16 - Szwed po turecku

Turecki koncern Anadol na początku lat 80. XX wieku zaprezentował nowy model A8-16. Anadol twierdził, że samochód czerpie najlepsze wzorce od takich marek jak Volvo oraz Saab. Owe połączenie fatalnie wpłynęło na stylistykę pojazdu. Przód z masywnym grillem i reflektorami wyglądał topornie. Natomiast tył wozu był zbytnio przekombinowany. Całość wyglądała ohydnie. Wnętrze A8 również trąciło myszką. 

Dużo elementów wykończeniowych samochodu, pochodziło od starszych modeli tureckiego producenta. Pod maską Anadola znalazł się silnik Forda Pinto 1,6 litra o mocy prawie 80 KM. Jednostka pozwalała rozpędzić samochód do 145 km/h.

W latach 1981-1984 wyprodukowano tylko 1,013 egzemplarzy.

 

 

14:14, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 listopada 2013
BYD F0 - kopia Toyoty Aygo

Dzisiejsza notka porusza tematykę chińskich samochodów. Zresztą nie pierwszy raz piszemy o podrabianych autach MADE IN CHINA.

Pojazd został zaprezentowany w 2007 roku. I już na samym początku pojawiły się problemy. Otóż nowy "produkt" BYD posiadał nazwę F1 - co nie podobało się przedstawicielom Formuły 1. Chińczycy musieli zmienić nazwę na F0. W tym okresie chiński koncern przedstawił nowe logo - poprzednie zbyt bardzo przypominało "znaczek" BMW.

Tak naprawdę opisywany model to podróbka popularnej na całym świecie Toyoty Aygo. Auto z Kraju Środka oferowane jest w następujących wersjach silnikowych: 0,8 lita i 1,1 litra.

Samochód idealnie spisuje się do zatłoczonych chińskich miast. Na dodatek charakteryzuje się niską ceną oraz ekonomicznością.

 

 

 

 

20:06, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 listopada 2013
Matra Rancho - uboższy Range Rover

Matra Rancho to jeden z najgorszych europejskich samochodów. Francuski producent stworzył bezmyślny i awaryjny pojazd, którego trudno już spotkać na drogach...

Rancho powstawał w latach 1977-1984. Jego wytwórcą były dwie firmy: Simca oraz Matra. Mimo, że auto wyglądało jak terenówka to tak naprawdę było zwykłą osobówką. Dodajmy, że model bazował na Simce 1100 pick-up. Od wspomnianego autka, "zabrano" również deskę rozdzielczą oraz fotele.

Pod maską francuskiego dziwaka krył się słaby silnik Simca 1,4 litra o mocy 81 KM. Owa jednostka rozpędzała auto do 145 km/h. Warto podkreślić, iż Matra posiadała napęd tylko na przednie koła. Oznaczało to, że o jeździe w trudnym terenie mogliśmy zapomnieć! 

Matrę produkowano w kilku odmianach do 1984 roku. Łącznie powstało ponad 57 tys. egzemplarzy.

Producent pragnął by następcą modelu Matra został prototypowy projekt Espace. Jednak w tym czasie firma podlegała pod Peugeota, który nie chciał ryzykować z innowacyjnym minivanem. Obawiając się także strat finansowych. Z tego powodu Espace trafił do Renault.

Obecnie Matra to prawdziwy rarytas. Większość egzemplarzy padło ofiarą rdzy...

 

 

 

 

 

 

 

17:43, maciekgn
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 listopada 2013
Notka specjalna: Czym jeżdżą Koreańczycy z Północy? (Galeria)

W latach 50. i 60. XX wieku rozwijająca się Korea Północna potrzebowała wielu środków transportu. Naturalnym sojusznikiem kraju był Związek Radziecki, który początkowo wysyłał pojazdy do Koreańczyków. Następnie Sowiecie postanowili uruchomić na miejscu fabryki. W młodym komunistycznym państwie ulice wypełniły się "produktami" marki GAZ. 

W latach 70. XX wieku w Korei brakowało samochodów osobowych. Jednakże większość demokratycznych krajów nie chciało nawiązać kontaktów handlowych z komunistycznym reżimem. Ratunkiem była neutralna Szwecja i marka Volvo. Do Azji powędrowało 1000 egzemplarzy modelu 444S. Właścicielami tych pojazdów zostali głównie taksówkarze oraz przedstawiciele elit. Co ciekawe rząd Korei nigdy nie zapłacił europejskiej firmie za sprowadzone samochody.

Kolejne lata koreańskiej motoryzacji to pasmo porażek. W drugiej połowie lat 80. XX wieku kiedy pojawił się deficyt aut, inżynierowie sprowadzili z Niemiec kilka Mercedesów 190. Niestety nie były to samochody dla obywateli...Koreańczycy podjęli decyzję o skopiowaniu Mercedesów i sprzedawaniu ich pod swoim rodzimym szyldem. I tak narodził się Kaengsaeng 88. Nie wiadomo jak potoczyły się dalsze losy auta. Prawdopodobnie produkcja samochodu okazała się zbyt droga.

Kilka lat temu świat obiegła informacja, że Korea Północna rozpoczęła montaż swoich samochodów. Wiadomość ta okazała się przesadzona. Mimo, iż komunistyczny reżim reklamował pojazd jako "koreański", tak naprawdę był to Fiat Siena.

Ustawka do zdjęcia. Widoczne Mercedesy 190 i 123. Prawdopodobnie należą do rządu

Kaengsaeng 88 - podróbka Mercedesa

Dacia 1310 - pomoc od "przyjaciela" Rumunii z okresu zimnej wojny

 

Łada Niva (wersja long) należąca do policji

Kopia Fiata Sieny

Mercedes ML - w tle wysłużony GAZ

Posiadacze Volvo

Mercedes Benz 124 jako radiowóz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

21:35, maciekgn
Link Komentarze (1) »
Samochód pancerny wz. 34 - kampania wrześniowa

Dzisiaj święto Niepodległości naszego kraju. Z tej okazji przygotowaliśmy notkę historyczną poświęconą pojazdowi pancernemu wz. 34. 

Historia owego modelu sięga pierwszej połowy lat 20. XX wieku. Wówczas odradzająca się polska armia zamówiła z Francji 135 półgąsienicowych podwozi marki Citroen-Kegresse. Reszta pojazdu była produkowana w Polsce.

Nowy wóz pancerny otrzymał oznaczenie wz. 28 i wszedł do służby w 1930 roku. Niestety regularne użytkowanie 90 pojazdów obnażyło wady konstrukcyjne. Wz. 28 był wolny, gumowe gąsienice nie były wytrzymałe, a właściwości terenowe nie powalały...

Już w 1933 roku zrezygnowano z napędu gąsienicowego i osadzono wóz na kołach. Oczywiście nie było to zadanie proste. Samochód musiał przejść kolejne testy - zwłaszcza w trudnym terenie. Do 1938 roku udało się przebudować 87 egzemplarzy.

Przejdźmy do serca modelu wz. 34 czyli silnika. Otóż w zależności od wersji auto napędzały następujące jednostki: 1,5 litra Citroen o mocy 20 KM, 1,0 litra Fiat o mocy 20 KM lub 1,0 litra Fiat o mocy ok. 25 KM. Maksymalna prędkość na szosie wynosiła ok. 55 km/h. Natomiast zużycie paliwa w terenie oscylowało w granicach 40 litrów! 

Załoga wz. 34 składała się z dwóch osób: strzelca (dowódca) i kierowcy. Jak przystało na samochód pancerny posiadał on pancerz grubości 6-8 mm. Co może wydawać się kuriozalne - podłoga była wykonana z desek...

Wóz w zależności od wersji wyposażony był w 1 działko Puteaux SA 1918 kaliber 37 mm lub 1 karabin maszynowy Hotchkiss wzór 25 kaliber 7,92 mm. 

We wrześniu 1939 roku polski samochód pancerny odbiegał technologicznie od niemieckich konstrukcji. Przegrywał w każdej kategorii - mocy, zasięgu, uzbrojenia itd. Jednak nasza armia wykorzystała go działań zbrojnych. Większość została zniszczonych w walce lub po prostu porzucona. Te, które ocalały na krótko służyły Niemcom w kampanii wrześniowej. 

Wojny nie przetrwał żaden egzemplarz. Dzięki zapaleńcom z różnych stron Polski powstały 3 repliki, które możemy spotkać zwłaszcza w czasie rekonstrukcji bitew.

 

Oryginalny wz. 34 z karabinem Hotchkiss

Replika

 

 

 

 

niedziela, 10 listopada 2013
Reklama: Mercedes-Benz

Dzisiejsza reklama nie prezentuje konkretnie jednego modelu. To pewna laurka dla marki Mercedes. Wzruszająca muzyka, przeciętni użytkownicy Mercedesa - niemiecka firma lubi grać na ludzkich emocjach... 

11:48, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 listopada 2013
Notka specjalna: Wyjątkowe radiowozy (Galeria)

Dodge Charger należący do policji stanu Michigan (USA)


Dodge Challenger używany przez szeryfa hrabstwa Broward na Florydzie (USA)


Ford Mustang z Honolulu na Hawajach (USA)

Lamborghini Aventador należący do policji w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie)

Bugatti Veyron również z Dubaju

Chevrolet Camaro z Abu Dhabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie)

Nissan Skyline w barwach policji tokijskiej (Japonia)

Mercedesy i BMW hamburskiej policji (Niemcy)

Lambo włoskiej drogówki

Porsche Cayenne z Rosji

Smart należący do praskiej policji

Popularna Beczka w barwach policji z Korei Północnej!






 




 

 








 

14:32, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
bloggin.pl
zBLOGowani.pl