Blog dla pasjonatów motoryzacji
niedziela, 30 czerwca 2013
Subaru 360 - japoński mikrosamochód dla mas

Europejczycy mieli swoją Isettę, a Japończycy Subaru 360. Azjatycki mikrosamochód, którego produkcja rozpoczęła się w 1958 roku miał zdobyć serca kierowców - zwłaszcza tych z wielkich miast. 

W odróżnieniu od innych mikrosamochodów z lat 50.XX wieku, w Subaru mieściły się 4 osoby dorosłe, a sam pojazd miał 4, a nie 3 koła. W japońskim autku, montowano silnik chłodzony powietrzem o pojemności 0,36 litra i mocy 16 KM. W późniejszych latach, silnik generował moc: 26 KM, a potem 37 KM. 

W pierwotnej wersji (16 KM), prędkość maksymalna modelu 360 wynosiła 97 km/h. Natomiast do 80 km/h rozpędzał się w 37 sekund - co było fatalnym wynikiem.

W 1969 roku, 10 tysięcy egzemplarzy zostało sprowadzonych do Stanów Zjednoczonych przez Malcolma Bricklina. Cena Subaru wynosiła ok. 1,3 tys. dolarów amerykańskich. Jednak japoński mikrosamochód w USA okazał się niewypałem. Subaru nie spełniało amerykańskich wymogów bezpieczeństwa.

Produkcja samochodu zakończyła się w 1971 roku. Łącznie powstało prawie 400 tys. egzemplarzy.

 

21:31, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 czerwca 2013
Vector W8 - prawie jak myśliwiec

W drugiej połowie lat 80.XX wieku, amerykańska firma Vector Aeromotive Corporation postanowiła stworzyć następcę słynnego super prototypu W2. 

Nowy model otrzymał oznaczenie W8. Za projekt odpowiedzialni byli: Gerald Wiegert i David Kostka.

Vector W8 został zaprezentowany w 1989 roku. Momentalnie wzbudził zainteresowanie mediów oraz fanów motoryzacji. Agresywna linia karoserii i ogromna szerokość (jak do tej pory nie wyprodukowano tak szerokiego auta) przyciągały uwagę widzów. 

Supersamochód posiadał silnik Chevroleta V8 Twin Turbo o pojemności 6 litrów i mocy 625 KM. Ten "potwór" rozpędzał auto do setki w 4 sekundy! Natomiast prędkość maksymalna wynosiła 350 km/h. Niewątpliwie był to jeden z najszybszych samochodów początku lat 90.XX wieku. Z taką mocą bez problemu radziła sobie 3-biegowa automatyczna skrzynia biegów.

Nadwozie Vectora zostało wykonane częściowo z materiałów wykorzystywanych w programach lotów kosmicznych. Najwięcej użyto aluminium i karbonu.

Deska rozdzielcza W8 także była nieprzeciętna. Wyglądem przypominała urządzenia pokładowe pochodzące z myśliwców. W aucie zamontowano kilka komputerów, które wyświetlały parametry silnika i stan techniczny pojazdu. Auto posiadało również klimatyzację, fotele od Recaro i świetny sprzęt grający od Sony. 

Cena supersamochodu była powalająca - w 1991 roku wynosiła prawie 300 tys. dolarów. Do 1993 roku wyprodukowano tylko 22 egzemplarze.

Jak widać po sprzedaży Vector nie odniósł sukcesu. Fani gumy Turbo pamiętają może, że model W8 pojawiał się na słynnych obrazkach dodawanych do tego produktu? 

Obecnie W8 to samochód kultowy na rynku amerykańskim. Zadbane egzemplarze kosztują nawet milion dolarów.

Konstruktor auta - Wiegert nie załamał się i na początku lat 90. opracował następcę W8. Samochód podobno miał rozwijać prędkość 402 km/h. Niestety powstał tylko prototyp.

 

 

 

17:55, maciekgn
Link Komentarze (1) »
wtorek, 25 czerwca 2013
Notka specjalna: Fiat 125p - hit eksportowy z PRL

Kilka dni temu na World of Cars pisałem o historii naszego Fiata 126p, który na przełomie lat 80. i 90.XX wieku trafił do Australii. Na Antypodach "Maluch" (tam znany pod nazwą FSM Niki) nie odniósł sukcesu. Jednak inny polski model, Fiat 125p zwłaszcza w latach 70.XX wieku był naszym hitem eksportowym. 

Pierwsze egzemplarze trafiły za granicę już w 1968 roku (1876 sztuk). W latach 70. Duży Fiat był wysyłany do kilkadziesięciu państw na całym świecie. Pamiętny okazał się rok 1976, wówczas na eksport wysłano ponad 83 tysiące egzemplarzy! Niestety z roku na rok eksport spadał. W finalnym roku produkcji (1991) za granicę sprzedano tylko 26 aut.

10 państw, do których wysłano najwięcej Fiatów:

1. JUGOSŁAWIA - 114.526

2. CZECHOSŁOWACJA - 82.662

3. WĘGRY - 67.887

4. WIELKA BRYTANIA - 48.370

5. BUŁGARIA - 46.500

6. NRD - 43.340

7. FRANCJA - 27.663

8. EGIPT - 21.699

9. KOLUMBIA - 14.875

10. GRECJA - 14.616

Fiat 125p trafił także do takich potęg jak: USA (12 egzemplarzy), Japonia (8 egzemplarzy) lub RFN (8864 egzemplarzy).

Dużego Fiata można było spotkać w tak egzotycznych krajach jak: Fidżi (5 egzemplarzy), Hongkong (3 egzemplarze), Wybrzeże Kości Słoniowej (27 egzemplarzy), Senegal (76 egzemplarzy), Singapur (80 egzemplarzy), Liberia (386 egzemplarzy)...

Tych państw jest jeszcze więcej - jednak nie będę Was drodzy Czytelnicy zanudzać.

Teraz czas na zdjęcia:

 

JUGOSŁAWIA

 

WIELKA BRYTANIA

 

EGIPT

 

HOLANDIA

 

TAJLANDIA

 

KUBA

 

USA

 

CHILE

 

21:31, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 czerwca 2013
Notka specjalna: Seria retro w wykonaniu Nissana

Na przełomie lat 80. i 90.XX wieku koncern Nissan zaprezentował kilka samochodów zaprojektowanych w stylu retro. 

Nissan Pao

Model ten został pierwszy raz pokazany na Tokyo Motor Show w 1987 roku. Jednak auto weszło do produkcji dwa lata później. Japończycy wzorowali się na słynnym Mini, Citroenie 2CV oraz Austinie Farina. Rozwiązania technologiczne oparto na modelu Micra. Nissan Pao posiadał silnik 1,0 litra o mocy 52 KM. Klienci mieli do wyboru: 3-biegową automatyczną skrzynię biegów lub 5-biegowego manuala.

Produkcję samochodu zakończono w 1991 roku. Łącznie powstało prawie 52 tysiące egzemplarzy.

 

 

Nissan Figaro

Auto zostało zaprezentowane w 1989 roku na Tokyo Motor Show w dziale "Back to the Future". W odróżnieniu od Pao był to samochód utrzymywany w stylistyce sportowej, silnie nawiązywał do sprzedawanego w latach 60.XX wieku  - Datsuna Sports. Samochód również zaprojektowano na podstawie Micry. Figaro był napędzany przez wzmocniony silnik o pojemności 1,0 litra. W sprzedaży oferowano tylko modele z 3-biegowym automatem. W standardzie, autko posiadało skórzane siedzenia, klimatyzację, odtwarzacz CD i rozsuwany dach.

Figaro sprzedawano tylko w Japonii. Jednak jest to jeden z najchętniej importowanych aut z tego kraju w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Wśród właścicieli Figaro znajdują się: Thomas Vermaelen (piłkarz Arsenalu Londyn i reprezentacji Belgii), Eric Clapton, Cassius Khan (hinduski muzyk), Vanessa Feltz (brytyjska prezenterka i dziennikarka), brytyjska księżniczka Eugenia, Mollie King (brytyjska piosenkarka) i Mami Ayukawa (japońska piosenkarka, która nabyła pojazd w 1991 roku). 

Samochód był wytwarzany tylko przez jeden rok - 1991. Przez 12 miesięcy powstało 20 tys. egzemplarzy.

 

 

Nissan Be-1

Kolejne miejskie autko w stylu retro zaprojektowano na podstawie Micry. Model Be-1 produkowano tylko przez jeden rok - 1989. Samochód posiadał dobrze znany silnik 1,0 litra o mocy 52 KM. Główne zalety Be-1 to: ekonomiczność i zwrotność.

 

 

 Nissan S-Cargo

Ten pojazd to ciekawy przykład mini-auta dostawczego - na dodatek w stylu retro! Japończycy inspirowali się dostawczą wersją Citroena 2CV. Samochód otrzymał mocny silnik o pojemności 1,5 litra i mocy 74 KM. W aucie montowano tylko 3-biegową automatyczną skrzynię biegów. W standardowym wyposażeniu znalazła się klimatyzacja. Ze względu na dziwną stylistykę S-Cargo wykorzystano w celach promocyjnych takich firm jak: KFC i McDonald's. Auto powstawało w latach 1989-1992. Przez ten okres zmontowano 12 tys. egzemplarzy.

 

 

10:47, maciekgn
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 czerwca 2013
Renault Avantime - młodziak, który stał się autem kultowym

Historia modelu Avantime jest naprawdę ciekawa. Pod koniec lat 90.XX wieku Renault podjął współpracę z firmą Matra, która kilkanaście lat wcześniej uczestniczyła przy projektowaniu Espace. Celem owej współpracy było stworzenie nowego, innowacyjnego pojazdu łączącego cechy coupe i vana. 

Francuskie dziwadło zostało zaprezentowane w Genewie w 1999 roku. Jednak futurystyczne auto weszło do produkcji w 2001 roku. Avantime zaprojektowany na płycie podłgowej Espace trzeciej generacji łamał wszelkie motoryzacyjnej stylistyki.

Nowatorski wygląd, mocne silniki, pełna elektronika, komfort jazdy i rozsuwany dach miały zagwarantować sukces. Jednak zanim przedstawimy dalsze losy opisywanego auta, przedstawmy parametry techniczne. Avantime oferowano z trzema różnymi silnikami: 2,0 litra, 2,9 litra i 2,2 dCi. Klienci mogli wybrać 6-biegową skrzynię manualą lub 5-biegowy automat. Wspomniane silniki nie należały do bardzo oszczędnych, jednakże rozpędzały samochód do 200 km/h.  

Produkcja auta zakończyła się już w 2003 roku. Powstało tylko 8557 egzemplarzy. Klienci nie akceptowali stylistyki Avantime. Był to straszny niewypał dla koncernu Renault jak i firmy Matra - dla której był to ostatni opracowany model.

Kilka lat temu, Avantime nie odniósł sukcesu. Może nie byliśmy na niego przygotowani? Może powinnien wejść do produkcji teraz, a nie w 2001 roku? Pytań jest wiele. Co ciekawe staje się on  powoli autem kultowym, także w naszym kraju. 

 

 

21:18, maciekgn
Link Komentarze (1) »
środa, 19 czerwca 2013
Mini Moke - brytyjski beach buggy

 

Mini kojarzy się nam z śmiesznym autkiem Jasia Fasoli. Jednak na płycie owego mikrosamochodu zaprojektowano beach buggy - czyli lekki rekreacyjny pojazd, dobrze spisujący się na plaży i wydmach.

Historia modelu Moke sięga końca lat 50.XX wieku. Wówczas postanowiono opracować lekki terenowy samochód dla brytyjskiej armii. Niestety małe koła i niski prześwit dyskwalifikowały Mini w trudnym terenie. Ulepszona wersja o nazwie Twini, została zaprezentowana amerykańskiej armii - wojskowi odrzucili ten projekt.

Na szczęście Brytyjczycy tak łatwo się nie poddali. Po kilku modyfikacjach stworzono cywilną wersję autka. Głównymi nabywcami Moke mieli się stać farmerzy. Samochód wszedł do seryjnej produkcji w 1964 roku.

Mini Moke posiadał silnik o pojemności 0,85 litra. Zawieszenie, skrzynia biegów oraz koła pochodziły od standardowego Mini. Cena podstawowej wersji wynosiła 405 funtów. Do 1968 roku wyprodukowano 14,5 tysięcy egzemplarzy.

W 1966 roku rozpoczęto montaż samochodu w Australii pod nazwą Morris Mini Moke, a od 1973 rok pod nazwą Leyland Moke. Na przestrzeni lat na Antypodach dokonywano wielu modyfikacji. Zmienianio m.in. silnik (na mocniejsze jednostki), siedzenia oraz elementy wyposażenia. Od 1972 roku zaczęto oferować wersję eksportową - Californian z silnikiem 1,2 litra. Moke był pierwszym autem w historii Australii, eksportowanym na szeroką skalę. Co ciekawe australijski odpowiednik cieszył się uznaniem wśród izraelskich żołnierzy. Tamtejsza armia wykorzystywała go w działaniach wojennych. Produkcję Mini zakończono w 1981 roku.

Dalszą produkcję kontynuowano w Portugalii. W 1990 roku brytyjski Leyland sprzedał prawa do wytwarzania modelu Moke, włoskiej firmie Cagiva. Włosi dalej montowali autko w Portugalii. W 1993 roku firma całkowicie przeniosła się do Italii. Cagiva obiecała wówczas wznowienie produkcji Moke za dwa lata. Niestety model już nigdy więcej nie pojawił się w ofercie. Do 1993 roku łącznie powstało 50 tysięcy egzemplarzy.

W Wielkiej Brytanii, Moke nie cieszył się dużą popularnością. Auto nie nadawało się na brytyjską pogodę. Jednak Mini odniósł ogromny sukces w: Australii (zwłaszcza w kurortach), w Macau (wśród użytkowników znalazła się m.in. policja), na Seszelach, na Barbadosie, na Mauritiusie oraz w Portugalii (zwłaszcza w miejscowości Algarve).

Co ciekawe na początku lat 70.XX wieku Moke zmotoryzował wyspę Pitcairn.

 

 Moke w USA

Moke w Wielkiej Brytanii

 

Moke w Portugalii

Moke od Cagivy (żółty)

 

Moke w Australii 

 

 

12:05, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 czerwca 2013
Notka specjalna: FSM Niki - Maluch w Australii

Fabryka FSM nie eksportowała Malucha tylko do krajów socjalistycznych. Z pobudek propagandowych Fiat 126p był wysyłany do państw kapitalistycznych. 

Na przełomie lat 80. i 90.XX wieku nasz Maluszek wylądował w Australii. Dokładnie kilka tysięcy egzemplarzy wysłano w latach 1989-1992. Jednak na Antypodach, Fiat 126p był oferowany pod nazwą FSM Niki 650.

"Maluch dla Australijczyka" posiadał silnik 0,65 litra i kosztował ok. 8 tysięcy dolarów. W tamtych latach był to najtańszy samochód w tym kraju. Niestety opinia ekspertów na temat Niki obnażyła wszystkie wady auta. Australijczycy, stwierdzili, że Maluch odniósłby sukces na ich kontynencie w latach 70.XX wieku, a nie na początku 90.XX wieku. Wytykano niską prędkość maksymalną oraz słabe hamulce.

Na rynku samochodów wtórnych trudno o model Niki. Jednakże wielu kolekcjonerów szuka autka Made in Poland. Byli właściciele opisywanego modelu, uważają, że nie był on taki najgorszy...Według nich, kanciatą sylwetkę i słabe osiągi rekompensowało niskie zużycie paliwa oraz przystępne ceny części. Kierowca Malucha z Sydney lub innej metropolii z łatwością mógł wjechać w najmniejsze miejsce parkingowe. 

 

21:46, maciekgn
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 czerwca 2013
Suzuki Twin - japońska odpowiedź na Smarta

Produkcja modelu Twin, który konstrukcyjnie nawiązywał do słynnego Smarta rozpoczęła się w styczniu 2003 roku. W Japonii samochód oferowany był w wersji z silnikiem benzynowym jak i hybrydowym. 

Silnik benzynowy o pojemności 0,7 litra i mocy 44 KM cechował się dużą ekonomią - 4,5 litra na "setkę". Natomiast hybryda spalała ok. 3 litrów. Maksymalna prędkość modelu Twin wynosiła 130 km/h. W ofercie znalazły się wersje z: 4 biegowym automatem lub 5 biegową manualną skrzynią.

Wspomniana hybryda współpracowała z silnikiem elektrycznym, który uruchamiał się automatycznie w czasie ruszania, przyspieszania i podjeżdżania na wzniesienie. Silnik benzynowy (by ograniczyć zużycie paliwa) gasł w czasie postoju. Jak na tamte czasy były to innowacyjne rozwiązania.

Mimo, że auto nie było paliwożerne, a jego wymiary pozwalały z łatwością znaleźć miejsce parkingowe to model Twin nie odniósł sukcesu. Przegrał walkę na rynku motoryzacyjnym z większymi i bardziej prestiżowymi: Prius i Insight. 

Produkcję zakończono w 2005 roku. Łącznie powstało 10 tysięcy egzemplarzy.

 

 

22:34, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 czerwca 2013
IKCO Samand - irański samochód dla ludu

Model Samand jest następcą Paykana - auta, które zmotoryzowało Iran w latach 60. i 70.XX wieku. Warto wspomnieć, że kanciaty i paliwożerny Paykan był wytwarzany, aż do 2005 roku!

Jednak irańscy konstruktorzy stwierdzili, że ludność potrzebuje nowocześniejszego i bardziej ekonomicznego samochodu. Pierwsze plany co do produkcji pojawiły się już w 1996 roku.

Pierwszy model zjechał z taśmy montażowej roku 2000. Samand został zaprojektowany na płycie podłogowej Peugeota 405. W aucie montowano również francuskie silniki. Dużo elementów konstrukcyjnych pochodziło z samego Iranu.

W ofercie znalazły się następujące silniki: 1,8 o mocy 100 KM, 1,8 o mocy 110 KM, 1,6 o mocy 110 KM i 1,7 o mocy 113 KM. Obok jednostek benzynowych, sprzedawano także wersje CNG.

W 2006 roku do produkcji weszła bogatsza odmiana auta. Model Samand LX posiadał m.in. poduszkę powietrzną kierowcy, ABS, klimatyzację centralny zamek, komputer, elektryczną regulację foteli. To co dla Europejczyków jest normą, w Iranie jest podnoszone do rangi luksusu.

Rok później zaprezentowano zmodernizowany model. Samochód został nazwany Soren. Modyfikacji została poddana głównie stylistyka.

Samand jest eksportowany do wielu krajów: Algieria, Egipt, Ghana, Mali, Maroko, Senegal, Armenia, Azerbejdżan, Bangladesz, Syria, Wietnam, Tadżykistan, Irak, Białoruś, Rosja, Szwajcaria, Turcja i Wenezuela. W Turcji Samand kosztuje ok 15 tys. dolarów.

W przyszłości samochód ma być sprzedawany w: Chinach, Polsce, Gruzji, Pakistanie i Niemczech. Prawdopodobnie są to tylko marzenia irańskiego producenta...

 

 

 

13:11, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 czerwca 2013
Nanjing Yuejin Soyat - chińska Ibiza

Chińczycy podrabiają wszystko co się da. Łącznie z samochodami znanych producentów. Jednak dzisiejszy przypadek różni się od wspomnianego zjawiska. 

W 1999 roku hiszpański SEAT sprzedał Chińczykom licencję na Ibizę pierwszej generacji. Trzeba podkreślić, że pod koniec lat 90. Ibiza mk1 była już mocno przestarzała (oryginał powstawał w latach 1984-1993).

W Chinach produkcję przejęła firma Wuxi Soyat należąca do Nanjing Automobile Group Corporation. Azjatycka Ibiza została oparta również o system Porsche pochodzący z lat 80. XX wieku. Minimalnym modyfikacją uległa stylistyka auta. Na rynku oferowano także wersję dostawczą bazującą na modelu Inca.

Klienci mogli wybierać z dwóch przestarzałych silników: 1,2 o mocy 70 KM i 1,5 o mocy 86 KM. Później zastąpiono silnik 1,2 na mocniejszy 1,3.

W 2007 roku doszło do zmian stylistycznych. Wykorzystano wtedy elementy od malezyjskiego samochodu Proton Waja.

Rok później firma Wuxi została przejęta przez koncern SAIC. Nowy właściciel zlikwidował fabrykę. Oznaczało to zakończenie produkcji chińskiej Ibizy.

 

 

 

 

 

10:53, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
bloggin.pl
zBLOGowani.pl