Blog dla pasjonatów motoryzacji
wtorek, 24 czerwca 2014
Entreposto - Portugalczycy kochają mikrosamochody

Portugalska firma z Lizbony produkowała tylko jeden - mikrosamochód Entreposto Sado 550. Autko z bardzo przeciętną stylistyką zostało wyposażone w jednostkę 0,5 litra japońskiej marki Daihatsu. Dodajmy, że pojazd był rozwinięciem projektu XIMBA z lat 70. XX wieku. Początkowo w prototypach montowano jednostki poniżej 0,1 litra, które okazały się zbyt słabe. Dopiero japoński silnik spełniał wymagania Portugalczyków. Warto wspomnieć o karoserii Sado. Otóż została wykonana z poliestru wzmocnionego włóknem szklanym. Gwarantowało to odpowiednią sztywność, brak korozji w przyszłości oraz miało wpływ na ekonomię wozu. Testy prototypów trwały naprawdę długo. Auto było gotowe do sprzedaży w 1982 roku. Co ciekawe owe testy trwały dłużej niż sama produkcja Sado. Ponieważ ostatnie egzemplarze zjechały z taśmy montażowej już w 1984 roku. Łącznie powstało 500 autek. 

Czasami można jeszcze spotkać Sado na portugalskich ulicach...

Fotka z materiałów promocyjnych

W muzeum w Porto

W czasie testów - rok 1975

Twórcy

 

 Czy ty jeszcze  mnie pamiętasz?

 

 


 

 

 

 

 

 

12:14, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 czerwca 2014
Baza polskich firm

AMZ-Kutno (ambulanse/bankowozy/autobusy/pojazdy specjalne/pojazdy dla służb mundurowych/pojazdy wojskowe/prototyp nowej "Syreny")

Arrinera (supersamochód Arrinera Hussarya)

Automet (autobusy) 

Autosan (autobusy/autobusy szynowe) firma w upadłości 

Bosmal (samochody do nauki jazdy) 

DZT Tymińscy (samochody)

Jelcz (ciężarówki) 

Kapena (autobusy) 

Romet (skutery/motorcykle/motorowery/ATV/samochód elektryczny)

Solaris Bus & Coach (autobusy/trolejbusy) 

Solbus (autobusy)

URSUS (ciągniki/inne maszyny rolnicze/trolejbusy)

 

Zapraszamy do współpracy inne firmy, które prowadzą działalność związaną z branżą motoryzacyjną. 

Adres do kontaktu: maciejkedzierski@onet.pl 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 19 czerwca 2014
Notka specjalna: Upadek Leopard Automobile

Na World of Cars często piszemy o wspaniałych konstrukcjach wywodzących się jeszcze z PRL-u. Nie zapominamy również o nowych projektach polskich inżynierów - czego przyładem może być Arrinera. Jednak dzisiejsza informacja zasmuci wszystkich miłośników rodzimej motoryzacji. Otóż jak donoszą internetowe media, mielecka firma Leopard ogłosiła upadłość. W związku z tym pragniemy przybliżyć krótką historię wspomnianej marki. 

Kiedy upadł komunizm na rynku jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać różne, prywatne przedsiębiorstwa. W branży motoryzacyjnej "wysyp" nowych firm nie był tak widoczny - w końcu mowa tu o wielkich pieniądzach. Było to raczej zajęcie dla pasjonatów i marzycieli. I tak narodziła się manufaktura Studio Samochodowe Gepard. Założycielami byli: Jan Borowski, Zbysław Szwaj oraz Piotr Władysław Sawicki. Warto wspomnieć o Zbysławie Szwaju - wybitnym naukowcu i wynalazcy, który zajmował się fizyką jądrową, medycyną nuklearną oraz uczestniczył w projektowaniu pierwszego polskiego minikomputera. Wróćmy do Geparda. Początkowo firma działała w Warszawie w Ośrodku Postępu Technicznego NOT. Naukowca wspierał jego długoletni przyjaciel, miłośnik zabytkowej motoryzacji Alf Naslund ze Szwecji. 

Gepard miał specjalizować się w produkcji roadsterów - nowinki na polskim rynku motoryzacyjnym. Pomysł dosyć ekstrawagancki - jednakże ręcznie wykonany prototyp zaprezentowany na targach w Poznaniu w 1990 roku wzbudził sensację. Dwa lata po premierze auta, przedsiębiorstwo przeniosło się do Mielca pod zmienioną nazwą - Fabryka Samochodów Gepard. Udziałowcem firmy zostały mieleckie Zakłady Lotnicze, które na początku lat 90. XX wieku borykały się z problemami finansowymi.

Gepard był zbudowany na lekkiej ramie. Serce roadstera stanowił 2 litrowy silnik typu MB-M 102. W aucie zamontowano 4 biegową skrzynkę. Zapowiadało się nieźle...Niestety kłopoty mieleckich zakładów doprowadziły do upadku polskiego roadstera. Do 1995 roku udało się zbudować tylko 7 egzemplarzy z czego część trafiła do Szwecji i Monako. 

Zbysław Szwaj nie poddał się. Razem z synem Maksymilianem (pracował m.in. dla Rovera i Porsche) przystąpili do prac nad nowym samochodem. Konstrukcja miała charakteryzować się nowoczesną stylistyką, luksusem oraz dobrymi osiągami.

W 1995 roku firma ponownie zmieniła nazwę. Natomiast siedem lat później ukończono budowę nowej fabryki w Mielcu. W 2003 roku zakończono prace nad prototypem modelu Leopard 6 Litre Roadster. Oficjalna prezentacja wozu odbyła się w kwietniu 2005 roku. Rok wcześniej manufaktura zmieniła nazwę na Leopard Automobile-Mielec.

Leopard 6 Litre znacząco różnił się od swojego poprzednika. Była to konstrukcja bardziej dopracowana, bardziej nowoczesna i mnie kiczowata. Pod maską roadstera znalazł się silnik V8 o mocy 405 KM. Owa jednostka rozpędzała auto do 250 km/h. Zadbano również o detale wykończeniowe - deska rozdzielcza to mix aluminium i skóry, za który odpowiadał polski producent siodeł. Sportowa kierownica i drążek zmiany biegów były dziełem słynnej firmy Momo. W wyposażeniu standardowym znalazła się: nawigacja, panel ciekłokrystaliczny, Bluetooth i wspomaganie kierownicy. Co ciekawe samochód pozbawiony był kontroli trakcji oraz ABS. Oczywiście wybredni klienci mogli dopasować wyposażenie do swoich potrzeb...

Jeszcze w 2009 roku przy Leopardzie pracowało 30 osób. Budowa jednego egzemplarza zajmowała 10 miesięcy. Natomiast cena wynosiła 100 tysięcy euro! W 2008 roku markę przejęła niemiecka firma CAR Technology GmbH z Kolonii. 

Historia Leoparda zakończyła się w 2014 roku. Miejmy nadzieję, że taki los nie spotka pozostałe polskie firmy z branży motoryzacyjnej.

 

Gepard (1990 Poznań)

 

Leopard

 

 

 

 

 

13:30, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 czerwca 2014
Notka specjalna: Arrinera wkracza na londyńską giełdę

World of Cars nie zajmuje się gospodarką czy tematami związanymi z finansami. Jednak to wydarzenie jest godne uwagi - zwłaszcza, że dotyczy polskiej motoryzacji. Otóż informujemy, że dzisiaj akcje Arrinera Automotive Holding PLC zadebiutowały na giełdzie GXG Markets w Londynie. 

Według założeń firmy - supersamochód będzie oferowany na wielku rynkach zagranicznych m.in. w Chinach, na Bliskim Wschodzie, w Europie Zachodniej oraz Stanach Zjednoczonych. Za montaż auta będzie odpowiadać spółka SILS Centre z Gliwic, która współpracowała m.in. z Oplem.

Warto przytoczyć kolejne interesujące wieści od Arrinery. Pierwszy model, który trafi do produkcji to limitowana wersja Hussarya 33 (tylko 33 sztuki!!!). Niniejsza odmiana zostanie wyposażona w silnik V8 o mocy 650 KM. Potężna jednostka pozwoli osiągnąć setkę już w 3,2 sekundy. Natomiast prędkość maksymalna wyniesie 340 km/h! Cena: ok. 200 tys. Euro. Przypomnijmy, że podstawowa wersja ma kosztować ok. 160 tys. Euro.

Rozpoczęcie produkcji Arrinery ma rozpocząć się już w 2015 rok. Trzymamy kciuki.  

 

20:42, maciekgn
Link Dodaj komentarz »
bloggin.pl
zBLOGowani.pl